Van Gogh w Arles

Arles-urocze, jeszcze antyczne miasteczko na Południu Francji, dokładnie w Prowansji, dużo ciepłych kolorów, kwiatów, słońca i lawendy, to tutaj Vincent van Gogh namalował swoje najpiękniejsze obrazy, w tym również Słoneczniki, to tutaj jego paleta barw nabrała jaśniejszych odcieni, żółtego, niebieskiego i zielonego. To również tutaj odwiedził go przyjaciel Gauguin, z którym się pokłócił i odciął sobie kawałek ucha, to właśnie w Arles trafił też do szpitala, kiedy ujawniła się u niego choroba psychiczna. 

Żółty dom, 1888 r. 

Zanim van Gogh przeprowadził się do Arles przez dwa lata mieszkał w Paryżu, tam miał okazję zetknąć się ze sztuką przez duże "S", nie tylko najnowszymi inspiracjami i tendencjami, ale również z całą historią malarstwa i  światowymi zbiorami sztuki. Zamieszkał ze swoim bratem Theo w dzielnicy artystów Montmartre. Natomiast w pracowni Fernanda Cormona, u którego pobierał lekcje, miał okazję poznać również początkujących malarzy takich jak Bernard, Toulouse-Lautrec, czy Gauguin. Dlaczego porzucił tak popularny wśród artystów Paryż i przeprowadził się akurat do Arles?

Słoneczniki, sierpień 1888 r. 

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Może pojechał tam, aby stworzyć ten jeden obraz o którym marzył, jak sam pisał w Paryżu: Chciałbym mieć możliwość stworzenia pewnego dnia obrazu, który miałby odrobinę świeżości, młodości, mojej właściwej młodości, którą utraciłem. Vincent wyjeżdża do Arles w lutym 1888 roku, ma wówczas prawie 35 lat. 

Gwieździsta noc nad Rodanem, 1888 r.

Na miejscu zatrzymuje się w hotelu Carrel przy 30 rue Cavalerie, nazajutrz kupuje farby, płótna i zaczyna tworzyć. Co maluje? Głównie pejzaże, miasto i jego mieszkańców. Wśród tubylców wzbudza zdziwienie, malarz holenderski w Arles? Co on tutaj robi? Po co przyjechał? Nie zna tutaj nikogo, a miejscowi artyści nie dopuszczają go do swojego kręgu, co sprawia, że czuje się przygnębiony i  jeszcze bardziej samotny. Oprócz oczywiście malowania, pisze dużo listów: do brata Theo, siostry Wilhelmine i swoich paryskich przyjaciół. O czym pisze? Głównie o kolorach, natchnieniu, również o codziennym życiu i swojej samotności: Paleta dzisiaj jest absolutnie kolorowa, błękitna, pomarańczowa, różowa, jaskrawoczerwona, jasnożółta, jasnozielona, czerwono-winna, fioletowa...


Nocna kawiarnia w Arles, 1888 r. 

1-go maja przeprowadza się do wynajętego pokoju przy la place Lamartine, do tak zwanego "Żółtego domu", gdzie jest pełno słońca i natchnienia, głównym powodem jest jednak czynsz, jak pisał w liście do brata: jedynie 15 franków miesięcznie. To dzięki swojemu bratu Theo Vincent może żyć i tworzyć, Theo stara się wystawiać obrazy brata w Salonie niezależnych artystów i je sprzedawać, przesyła  również stale pieniądze na jego utrzymanie. Słynny obraz z pokojem van Gogha przedstawia jego sypialnie w "Żółtym domu". 

Pokój van Gogha w Arles, październik 1888 r.

Vincent van Gogh powoli zadamawia się w Arles i czuje się mniej odosobniony, często przebywa w kawiarni Cafe de la Gare, którą prowadzą jego znajomi Marie i Joseph-Michel Ginoux. Malarz nawiązuje również przyjaźń z dworcowym listonoszem, który podobno był jego jedynym, prawdziwym przyjacielem w Arles, uwiecznił go również na swoim obrazie. Stan zdrowia van Gogha z każdym dniem się poprawia. Ogarnia go również wielka radość, kiedy jego przyjaciel i mistrz Paul Gauguin akceptuje jego zaproszenie do Arles. 


Listonosz Roulin, styczeń 1989 r. 

Gauguin przejeżdża do Arles w październiku 1888 roku i organizuje im cały rytm życia, sugeruje tematykę obrazów, materiały, również robi zakupy, gotuje i sprząta. Całymi dniami malują, porównują swoje prace, dyskutują nieustannie. Van Gogh miał wielki plan stworzenia w Arles kolonii artystów, Gauguin podchodził dość sceptycznie do tej wizji. Po miesiącu od przyjazdu przyjaciela ich relacje zaczynają się pogarszać, a dyskusje na temat sztuki i odmiennych poglądów zaczynają się przemieniać w poważne kłótnie.

Obraz Gauguina, Vincent malujący słoneczniki, listopad 1888 r. 

23 grudnia 1888 roku Gauguin wychodzi po kolacji sam, nagle słyszy za sobą jakiś hałas, odwraca się, za nim stoi van Gogh z brzytwą w ręku. Nic się nie stało Vincent zawrócił do domu, a Gauguin spędził noc w hotelu. Następnego ranka Gauguin zjawia się w domu przyjaciela wszędzie widać ślady krwi, Vincent leży w łóżku owinięty kołdrą, bez świadomości. Gauguin prosi komisarza policji o wezwanie lekarza, sam od razu wraca do Paryża, tam zawiadamia rodzinę Vincenta o jego stanie zdrowia.

Mężczyzna z fajką, autoportret van Gogha ze zranionym uchem, styczeń 1889 r. 

Van Gogh zostaje skierowany do szpitala l'Hotel Dieu (Dom Boży). Obecnie znajduje się tam Przestrzeń van Gogha, a ogród wygląda, jak za czasów pobytu artysty. L'Hotel Dieu nie jest szpitalem psychiatrycznym, a jedynie miejscem opieki, Vincent van Gogh tam śpi i je posiłki, natomiast może swobodnie w ciągu dnia poruszać się po mieście, i co najważniejsze malować. Często odwiedza Żółty dom, którym nadal wynajmuje pokój. Jak napisał doktor Rey (lekarz van Gogha), w liście do jego brata Theo: Vincent ma się o wiele lepiej, ma opiekę, pilnujemy go. Proszę się nie niepokoić.

Ogród l'Hotel Dieu, 1889 r. 

Po pobycie w szpitalu Vincent wrócił do swojego domu, jednak jego stan zdrowia znowu się pogarsza, ma atak paranoi, stwierdzano u niego również manię prześladowczą. Natomiast sąsiedzi składają podpisy pod petycją do władz miasta o zamknięcie holenderskiego malarza w szpitalu, gdyż stanowi on zagrożenie społeczne. Po ponownym pobycie w szpitalu malarz zamieszkuje u doktora Reya. W maju 1889 roku van Gogh zgodnie ze swoją wolą zostaje przeniesiony do profesjonalnego szpitala psychiatrycznego w miejscowości Saint-Remy-de-Provence, znajdującej się około 30 kilometrów od Arles. Do tej pory znajduje się tam szpital psychiatryczny, otoczony uprawą winorośli i sadem oliwnym. Otoczenie szpitala również inspiruje artystę, tam też powstają słynne obrazy: z cyprysami, drzewami oliwnymi i polami uprawnymi, a także słynna Gwieździsta noc.

Pole pszenicy z cyprysami, 1889 r.

Chociaż Vincent van Gogh w Arles spędził niespełna półtora roku, chociaż wówczas ujawniła się jego choroba psychiczna i czuł się bardzo osamotniony, to właśnie w Arles powstały najpiękniejsze i najbardziej znane do dzisiaj obrazy malarza. Słońce Prowansji, kolory i bogata sceneria pozwoliły mu odkryć nowe możliwości kolorystyczne i przejść do panteonu największych malarzy.

Gwieździsta noc, 1889 r. 

Niedługo po opuszczeniu szpitala psychiatrycznego van Gogh popełnia samobójstwo, umiera od rany postrzałowej w brzuch. Zostaje pochowany nazajutrz po śmierci 30 lipca 1890 r. na Północy Francji w miejscowości Auvers-sur-Oisena.


Artykuł powstał na podstawie książki "Van Gogh. Le soleil en face" Pascal Bonafoux, Gallimard 1987 

Zapraszam na fanpage bloga na Facebooku, gdzie znajdziecie więcej ciekawostek z Lazurowego Wybrzeża i Prowansji

Komentarze

  1. Uwielbiam jego obrazy: Gwiaździsta noc, Nocna kawiarnia... jego autoportrety w słomianym kapeluszu....i kwiaty, kwiaty ... nie tylko słoneczniki... I trudno mi sobie wyobrazić, że za jego życia nie zachwyciły nikogo.

    Przydałyby się jeszcze Twoje zdjęcia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, ja również uwielbiam malarstwo van Gogha, stąd też artykuł, zapraszam też do przeczytania o Chagallu i Renoirze;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Nigdy jakoś nie przepadałam za malarstwem ale wpis ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo, to naprawdę budujące i motywujące:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

La Tarte Tropézienne – sekretny przepis polskiej babci

Marc Chagall – malarz aniołów

Oliwa z Południa Francji

Święta Bożego Narodzenia we Francji

Grasse – światowa stolica perfumerii